Dialog sztuk w przestrzeni miejskiej.

Dialog sztuk w przestrzeni miejskiej.

Dobiega końca kolejna odsłona prezentacji autorskich realizacji rzeźbiarskich w otwartej przestrzeni miejskiej placu Nowy Targ. Tym razem mieliśmy przyjemność zapoznania się z formami autorstwa Karoliny Buczkiewicz oraz Marka Ruszkiewicza, absolwentów Akademii Sztuk Pięknych we Wrocławiu, którzy prezentowali swoje prace w ramach projektu „Młoda rzeźba w przestrzeni miejskiej”. Po raz pierwszy dwie gabloty – dwa punkty na mapie placu, stały się biegunami: kobiecym i męskim. Dzięki temu plac przeobraził się w platformę dialogu pomiędzy męskim i kobiecym światem.


Buczkiewicz pisze „W moich pracach często poruszam wątek własnej tożsamości, magluję swoją osobę wzdłuż i wszerz, poddaję badaniu otaczających mnie ludzi. Myślę, że człowiek jest chodzącą inspiracją, a prace wynikające z własnych doświadczeń są moim zdaniem wiarygodną i rzetelną podstawą oraz pretekstem do działań” (cyt. z materiałów udostępnionych przez autorkę). I faktycznie przedstawione przez artystkę formy zdają się być wynikiem obserwacji. Usytuowane na ławeczce i kubiku kobiece nogi, w ułożeniu sugerującym, że właścicielki nóg przysiadły tu na chwilkę, by poplotkować lub odpocząć, sprawiają wrażenie przeniesionego kadru, zaobserwowanego choćby na samym placu, na którym mieszkanki spotykają się lub na chwilkę przysiadają na ławkach by odpocząć, przerwać na moment codzienny bieg. Nogi uszyte z białej tkaniny przypominają nogi gałgankowych lalek, wskazują na płynący z pracy optymizm i beztroskę. Jednakże pośród tych pogodnych form pojawia się również para nóg w kolorze czarnym, w układzie zupełnie odmiennym, zwróconym do widza tyłem. Autorka formą tą wkracza w strefę intymności i erotyki. Podpowiedzią do zrozumienia przekazu od artystki są z pewnością zamieszczone, jakby na doczepkę, szkicowe skrawki jej myśli, pozawieszane „za plecami” właścicielek białych nóg. Może skrawki te sugerują o czym plotkują dziewczyny na ławeczce?

Tymczasem sąsiadujące w drugiej gablocie prace Marka Ruszkiewicza przenoszą nas w świat odmienny od wspomnianego kobiecego, nakreślonego przez Buczkiewicz. Tu napotykamy konstrukcje i technikę, formy skomplikowanych rozwiązań pomiędzy tkankami z drewna. Dla autora tych tajemniczych obiektów istotny jest czas, jego utkwienie w pozyskanych do wykonania form elementach lub jego wpływ na materię.

Jak mówi sam autor: „Obiekty przestrzenne opowiadają o aspektach konstrukcji i dekonstrukcji. Zadając sobie pytania dotyczące etapów wyżej wymienionych procesów, staram się przedstawić niemalże nieskończoną ilość prawdopodobnych scenariuszy. Co może wydarzyć się za moment? Czy może już się wydarzyło? Lub nie stanie się nic? Głównym katalizatorem sytuacji jest czas, który z założenia stoi po stronie dekonstrukcji, lecz każdy z elementów będzie poddawał się jej w zupełnie inny sposób” (cyt. z materiałów udostępnionych przez autora).

Co łączy tych dwoje młodych artystów – z pewnością umiejętność konstruowania ciekawych przestrzennie, syntetycznych rozwiązań, będących odpowiedzią na zadawane przez nich pytania. Umiejętność wnikliwej obserwacji świata, zdolność nadawania nowego znaczenia formom, nieszablonowe myślenie.

Usytuowanie prac Buczkiewicz i Ruszkiewicza w dwóch korespondujących ze sobą gablotach doprowadziło do konfrontacji przedstawionych rozwiązań. I choć na pierwszy rzut oka każde z nich różni się pod względem materiałowym, czy dotykanych tematów, należy zauważyć, że prace te wchodzą ze sobą w dialog – pokazują sobie wzajemnie dwa światy, które mogą swobodnie uzupełniać się. Podobnie jak w życiu – przenikają się światy dwojga ludzi. Miasto zarówno w swoich działaniach, jak i w potencjale mieszkających tu, uczących się, pracujących czy tworzących tu ludzi, wciąż udowadnia, że jest naprawdę miastem spotkań i dialogu. Jeżeli nadal poddajecie pod wątpliwość tę tezę – zapraszam Was na plac Nowy Targ. Wkrótce kolejne odsłony projektu.

/tekst i zdjęcia: Katarzyna Śmigielska/